środa, 16 lutego 2011

49. Dwaj panowie ‘W’ (2)

„Świat jest sceną, tylko sztuka jest źle obsadzona.”

Pewnie, gdyby była dobrze obsadzona Wkurzak byłby panem świata, a jego dominacji i wszechwiedzy żaden śmiertelnik nie odważyłby się kwestionować. Wszyscy nosiliby na czołach okazałe guzy- widomy znak czołobitności padaczkowatej, poprzez którą oddawaliby cześć Wkurzakowi Wszechwładnemu.

„Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy.”

W tym przypadku Wkurzak zastosował twórcze rozwinięcie myśli Wilde’a i do uczuć dodał także ludzi. Z tymi, z którymi mu ‘nie do twarzy’ Wkurzak nie obcuje. Na żadnej płaszczyźnie. Jak to wygląda w praktyce? Ano tak: ludzi takich Wkurzak nie zauważa, nie rozmawia z nimi ( nawet się z nimi nie spiera- co musi mu przychodzić z niejakim trudem zważywszy na Wkurzakowy pociąg do perorowania), nie poznaje na ulicy, nie ogląda w środkach masowego przekazu. Słowem, ignoruje i do swej świadomości nie dopuszcza. Trochę jak dziecko, które koc na głowę naciąga i udaje, że jak ono świata nie widzi, to świata nie ma. Ale tylko trochę. Wkurzak wie, że świat jest, jedynie niektóre z organizmów go zasiedlających nie zasłużyły na jego uwagę- tym gorzej dla nich.

P.S. Wkurzak nie wygląda na swój wiek, nigdy nie wyglądał.

„Kiedy powaga się starzeje, przekształca się w tępotę.”

Logiczna kontynuacja poprzedniej myśli, jeszcze jeden powód by młodość zachować. O ile powyżej chodziło o młodość ciała, a tyle tu się o ducha rozchodzi, ale przecież wszem i wobec wiadomym jest, że w młodym ciele, młody duch. A co do powagi, to rzadko można ją Wkurzakowi zarzucić- toć to gejzer humoru i chodząca fontanna dowcipu. Nie zawsze rozumianego. Ale to już problem nierozumiejących.

„Obowiązek to coś, czego oczekujemy od innych.”

Bo Wkurzak ma tylko prawa. Stwierdzenie tak oczywiste, że dalsze wywody w celu objaśniania go mogłyby zostać odczytane jako obraza inteligencji czytelnika, więc ich zaniecham.

Skoro Wilde wymyślił Wkurzaka( proszę zauważyć jak gładko i bez mrugnięcia okiem przeszłam od przypuszczenia, że tak było zawartego na początku części 1, do ogłoszenia tego jako fakt historyczny), to może Wilde pomoże Wkurzaka jakoś bardziej ‘możliwym’ uczynić. W tym celu posłużę się cytatami z wyżej wymienionego. (Myślę, że są one Wkurzakowi znane, ale jakoś za bardzo ich nie ukochał i nie wydaje się w praktyce stosować.)

„To, co odczuwa się jako pewność bezwzględną, nigdy nie jest prawdą.”

„Lepiej mieć stały dochód niż fascynującą osobowość.”


Tylko czy ja ( pod rękę z Oskarem) naprawdę powinnam Wkurzaka zmieniać? Czyżbym w swych zapędach pobłądziła? Niecnej pokusie porządku rzeczy zmieniania uległa? (...….oddala się bezszelestnie z zamyśloną miną...… )

Brak komentarzy: